Kolejny miesiąc bez ulubieńców.

 W październiku zrobiłam sporo zakupów kosmetycznych. Wiele z tych rzeczy jest dla mnie zupełnymi nowościami. I wielu nie zdążyłam przetestować na tyle, by wyrobić sobie o nich zdanie. Do tego obowiązek noszenia maseczek całkowicie zniechęcił mnie do jakiegokolwiek malowania się poza okazjonalnym wytuszowaniem rzęs.

Być może na grudzień uzbieram trzy kosmetyki, które będą warte polecenia.

Mam nadzieję.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Blogmas 24/25

  Środa, 24 grudnia. Wigilia Bożego Narodzenia. Podobno tego dnia należy wstać o świcie. Gdybyśmy byli w Australii, to raczej byśmy się poło...