Nie, seria nie umarła. Będzie kontynuowana. Uważam, że dzielenie się dobrymi produktami rynku kosmetycznego jest bardzo potrzebne zarówno w dziedzinie pielęgnacji jak i makijażu. Po prostu znowu nie mam o czym pisać.
Faktem jest, że od marca prawie się nie maluję. Obowiązek nakładana maseczki skutecznie zniechęcił mnie do używania czegoś więcej niż tuszu do rzęs, choć ostatnio sytuacja się poprawia i coraz częściej sięgam do kufra. W międzyczasie uzupełniłam nieco zapasy, więc mam co testować.
Testowałam sporo pielęgnacji. Niestety, nic nie zachwyciło mnie na tyle żebym chciała kupić drugie opakowanie. A ulubieńcy to mają z założenia być produkty, które będę kupować stale lub po prostu regularnie do nich wracać. Tym razem raczej nie ma do czego. Szkoda.
Mam nadzieję, że wrzesień okaże się lepszy i znajdą się trzy produkty, które z czystym sumieniem będę mogła polecić (prawie) każdemu. Bo tym co dobre trzeba się dzielić.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz