Postanowiłam zmienić nieco formułę porad. Od teraz będą się tu znajdowały różne pomysły ułatwiające życie czy ubieranie się, nie tylko makijaż.
Jeśli masz problem z doborem rozmiaru rajstop, noś pończochy. Jeśli masz na tyle pełne ud, że ocierają się o siebie podczas chodzenia, kup pończochy samonośne w większym rozmiarze - naciągniesz je wtedy aż do samego końca nóg. Będą idealnie leżały na całej długości, nic nie będzie się rolowało, a uda się nie obetrą.
Poniżej znajdziesz poprzednie porady (możesz też kliknąć etykietę z boku strony):
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Blogmas 24/25
Środa, 24 grudnia. Wigilia Bożego Narodzenia. Podobno tego dnia należy wstać o świcie. Gdybyśmy byli w Australii, to raczej byśmy się poło...
-
Sobota, 20 grudnia. Przeżyłam wizytę w sklepie. A nawet w dwóch. Do teraz nie wiem jakim cudem, ale się udało. Oczywiście, nie udało nam s...
-
Środa, 24 grudnia. Wigilia Bożego Narodzenia. Podobno tego dnia należy wstać o świcie. Gdybyśmy byli w Australii, to raczej byśmy się poło...
-
Czwartek, 18 grudnia. Posprzątałam biurko. Praktycznie całe. Nie zajrzałam tylko na półkę z nutami, ale to naprawdę nie ma znaczenia. Jes...
Ale często jest tak że po naciągnięciu nogi robią przecierki i oczka stropowe rajstopach. Ja uciekam się do tego że pryskam je lakierem do włosów po ubraniu i naciągnięciu. Powierzchnia jest bardziej śliska i zapobiega uszkodzeniu
OdpowiedzUsuńNiezła metoda. Spróbuję zastosować.
UsuńNatomiast czsem jest tak, że nie możesz trafić w rozmiar. Mniejszy jest za mały i się po prostu ściągają, a z kolei ten większy już jest za duży i na nogach (szczególnie wokół kostek) robią się śliczne obwarzanki. Stąd mój pomysł z długimi pończochami. W dodatku manszeta zazwyczaj jest mocniejsza od reszty pończochy i się tak łatwo nie przetrze.