Blogmas 11/23

 

 
I znów poniedziałek. W zasadzie można powiedzieć, że zaczyna się ostatni tydzień w miarę normalnej pracy. Potem będzie już tylko jakieś wariactwo.

Jeżeli komuś zostało coś do załatwienia ze spraw urzędowych, to proponuję się pośpieszyć. Podobnie ze wszystkimi innymi "służbowymi" rzeczami. W przyszłym tygodniu może być o wiele trudniej. Wszyscy myślami będą gdzieś między praniem, odkurzaniem, a pierogami i trzy czwarte spraw będzie załatwianych byle jak.

Oczywiście z wczorajszego planu mycia szafek łazienkowych udała się jedna trzecia. Trochę z mojej winy, a trochę bo tak się złożyło. Ale przynajmniej coś jest. Może dziś wieczorem coś się uda, choć nie robię sobie nadziei. Raczej wrócę z treningu i wpadnę do wanny.

Swoją drogą próba użycia maseczki peel - off podczas kąpieli w wannie nie przynosi najlepszych rezultatów. Produkt nie zastyga, więc zamiast go zdjąć muszę użyć gąbeczki i zmywać. Zatem bez sensu. Wczoraj użyłam maseczki z kolagenem od Bielendy, a przed nią tego produktu zmiękczającego. Może coś lepiej zadziałało.

W kalendarzu adwentowym Sylveco kojący balsam do ciała. Ma mieć chłodzący efekt, więc zastanawiam się, czy otwieranie go teraz to dobry pomysł. Może poczekać do lata albo chociaż wiosny? Zastanowię się jeszcze.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Blogmas 24/25

  Środa, 24 grudnia. Wigilia Bożego Narodzenia. Podobno tego dnia należy wstać o świcie. Gdybyśmy byli w Australii, to raczej byśmy się poło...