Blogmas 2/21

 

Rozmawiałam wczoraj wieczorem z koleżanką - osobą o bardzo tradycyjnym podejściu do świąt, dekoracji i temu podobnych. I usłyszałam coś w tym stylu: "jest tak ciemno, paskudnie i smutno, że najchętniej już ubrałabym choinkę". Przyznam, że o ile takie słowa mnie nie dziwią, to fakt iż padły właśnie z tamtych ust - zaskoczył. Nawet mocno.

Osobiście jeszcze nie zaczynam dekorowania domu poza wstawieniem kwiatka i piórka/listka umieszczonych na zdjęciu do wazonu i postawieniu ich na komodzie. Świeczki stoją tak cały rok, zatem się nie liczą.

Szafka posprzątana. Uświadomiłam sobie, że z kuchni została do ogarnięcia mikrofalówka, opiekacz i frytkownica. Reszta to sprzątania bieżące.

Na dziś planuję porządek na biurku. Zawaliło się dość mocno różnymi papierami i nawet teraz siedzę przy stole w dużym pokoju. Nie potrafię się skupić w takim bałaganie. Jako nastolatka mogłam, teraz - odpada.

Generalnie w ramach dbania o siebie kupiłam sobie trzy maseczki: jedną do włosów i dwie do twarzy. Zamierzam je stosować, żeby poprawić stan cery do świąt. Mam wprawdzie jeszcze kilka masek w płachcie, ale z nimi lubię poleżeć rano, a taką możliwość mam tylko w sobotę, a i to nie każdą.

Postanowiłam też, że będę się wcześniej kładła spać. Na razie się udało jeden dzień, zobaczymy jak pójdzie pozostałe 22. Wigilii nie liczę, bo ona trwa do Bożego Narodzenia.

Produkt na dziś: maska do włosów z arganem i amlą od organic shop. Wypróbuję i dam znać, bo jeszcze nigdy nie używałam niczego z tej firmy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Blogmas 24/25

  Środa, 24 grudnia. Wigilia Bożego Narodzenia. Podobno tego dnia należy wstać o świcie. Gdybyśmy byli w Australii, to raczej byśmy się poło...