Blogmas 8/21

 

Środa, ósmy grudnia. We Włoszech dzień wolny od pracy.

Choróbsko rozwija się bardzo ładnie, choć leczę się grzecznie już trzeci dzień. A jeszcze wczoraj wieczorem skręciłam nogę wychodząc ze sklepu. Niegroźnie, ale zawsze to nieprzyjemność. Zwłaszcza, że to ta od sprzęgła. Dobrze, że dziś nie muszę nigdzie jeździć.

Wczoraj przyszło też moje zamówienie z glam-shopu. Mam do wypróbowania podkład i puder pod oczy. Puder HD już znam i bardzo cenię. Zamówiłam też dwa wyprzedażowe pędzle i cień do powiek.

Wczoraj peeling. Ten z Lirene.

Nie wiem, co konkretnie tak dobrze działa na moja skórę, ale zauważyłam, że oprócz zwężenia się porów wygładziła mi się nieco lwia zmarszczka. I generalnie nawilżanie i peelingowanie chyba zmniejszyło nieco wydzielanie sebum. Zatem warto się czasem przemęczyć, choć po świętach pewnie nie będzie mi się tak chciało. Przynajmniej nie będę tak szalała z maseczkami. Bo peeling to częsty gość na mojej twarzy.

Dzisiaj zamierzam wreszcie usiąść do szycia woreczków. To chyba już naprawdę ostatni dzwonek. Pakowanie prezentów zajmuje trochę czasu, a nie wiadomo co się jeszcze wydarzy. Lepiej wykorzystać czas, który się ma.

Produkt na dziś: Puder HD z glam-shopu. Jego recenzję można znaleźć tutaj. Produkt ten sam, ale wreszcie w wygodniejszym opakowaniu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Blogmas 24/25

  Środa, 24 grudnia. Wigilia Bożego Narodzenia. Podobno tego dnia należy wstać o świcie. Gdybyśmy byli w Australii, to raczej byśmy się poło...