Blogmas 6/21

 

Byliście grzeczni? A może Mikołaj przyniósł Wam rózgę?

Ja wczoraj nie wzięłam się za te woreczki. Nie miałam siły. Nadrobiłam filmiki na YouTube z całego tygodnia i głaskałam kota. 

A także wyprałam pędzle. Zebrało się ich 47, więc było co robić. Za to w nowy tydzień weszłam z czyściutkim kompletem, którego część od razu zabrudziłam. Jak radzę sobie z umyciem takiej ilości na raz? Trochę to trwa, ale wypracowałam system przyśpieszający pracę. Przede wszystkim zaczynam od nalania odrobiny wody z kilkoma kroplami mydła lub żelu pod prysznic do pojemnika, w którym mogę bezpiecznie ustawić moje pędzle. Po czym wkładam wszystkie na raz tak, by namoczyć włosie. Następnie otwieram moje mydełko do mycia pędzli z glam-shopu, zwilżam myjkę wodą i po kolei każdy pędzel namydlam i piorę na myjce. Odkładam niewypłukany do umywalki, biorę następny, a co kilka sztuk płuczę hurtem i odkładam na ręcznik. Zaczynam od tych płaskich syntetycznych tak, by te grube, puchate miały szanse dobrze się zmoczyć. Następne jak przestają mi się mieścić na ręczniku to wynoszę do pracowni do suszenia. Bardziej szczegółowo procedurę opisałam w tym poście - choć sprzed trzech lat, nie przestał być aktualny.

Przymierzyłam też sukienki na święta. Bardzo dobrze zrobiłam, bo na wigilijnej odkryłam podejrzanie biały ślad - prawdopodobnie niedopłukana po ostatnim praniu. Wypiorę ją razem z sobotnią. Generalnie powtórka garderoby z zeszłego roku, ale tamten zestaw świetne się sprawdził. Zatem czemu nie? Będą rodzice, babcia, ewentualnie wujek - nikomu nie będzie przeszkadzało że nie jestem co roku w czymś nowym. A te sukienki są naprawdę wygodne i dobrze w nich wyglądam.

Woreczki ogarnę jakoś do końca tego tygodnia.

Produkt na dziś: MYDEŁKO do mycia pędzli syntetycznych i gąbek do makijażu "ODPLAMIACZ" od glam-shopu. Naprawdę fajnie się sprawdza, a czyste pędzle to nie tylko kwestia wygody, ale też higieny.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Blogmas 24/25

  Środa, 24 grudnia. Wigilia Bożego Narodzenia. Podobno tego dnia należy wstać o świcie. Gdybyśmy byli w Australii, to raczej byśmy się poło...