Blogmas #17


 Tydzień. A potem wigilia.

Dużo zrobione, nigdy wcześniej nie byłam tak przygotowana do nadchodzących świąt.

Choinki kupione, zaniesione, u babci i rodziców ubrane. Swoją ubiorę w weekend.

Dziś muszę jeszce poiedzieć z babcią i poczekać na panów od przeglądu elektrycznego w budynku. A potem idę do pracy. To pewnie dziwnie zabrzmi, ale odpocznę. Przynajmniej psychicznie.

Zakupy zrobione, większość prania zrobiona. Zostało bieżące ogarnianie domu oraz pieczenie i gotowanie tuż przed świętami. Pewnie jeszcze coś dziwnego wyskoczy, ale jak na razie jest nieźle. Mam nadzieję, że u Was też.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Blogmas 24/25

  Środa, 24 grudnia. Wigilia Bożego Narodzenia. Podobno tego dnia należy wstać o świcie. Gdybyśmy byli w Australii, to raczej byśmy się poło...