Blogmas #19


Sobota.

Ubieram choinkę. U siebie. 

Cieszę się, że nie muszę uczestniczyć w zakupowym szaleństwie. Teoretyczne dopuszczalne zagęszczenie jednej osoby na piętnaście metrów kwadratowych ładnie wygląda na papierze. Wiadomo, że całkiem sporą część powierzchni zajmują regały, kasy i inne elementy, na których klient nie może stanąć. Poza tym ludzie w pogoni za masłem, mięsem i marchewką nie będą patrzyli na nakazane odległości. Podejdą, wezmą co swoje i pójdą dalej. Wszyscy z dzikim błyskiem w oczach, opanowani żądzą jak najszybszego wydania jak największej ilości gotówki. Jeśli ktoś nie musi, to lepiej żeby go tam nie było.

Mnie nie będzie. Przynajmniej taką mam nadzieję. I Wam też tego życzę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Blogmas 24/25

  Środa, 24 grudnia. Wigilia Bożego Narodzenia. Podobno tego dnia należy wstać o świcie. Gdybyśmy byli w Australii, to raczej byśmy się poło...