Piątek. Najbardziej szalony dzień tygodnia. Nagle wszystko, co dotąd spokojnie sobie leżało nie może czekać do poniedziałku. A do tego każdy che wyjść z pracy o czasie lub dwie godziny wcześniej. I większość współpracowników już od połowy dnia myśli o nadchodzącym weekendzie. I niedzielnych mikołajkach. Piątek, pierwszy tydzień grudnia w zasadzie za nami.
To dobry dzień na planowanie menu i zrobienie listy zakupów. W tym roku ze względu na obostrzenia być może trzeba będzie zmodyfikować wieloletnie tradycje obowiązujące w waszej rodzinie - weź to pod uwagę.
Zanim zaplanujesz zakupy porozmawiaj z osobami, które będą urządzały pozostałe dni świąteczne. Umówcie się, kto co poda na obiad, by nie okazało się, że dwa ni z rządu będzie to samo mięso. Do tego niemal identycznie przyrządzone bo zrobią je matka i córka. Warto to wcześniej omówić. Jeśli robicie w rodzinie "składkową" wigilię to też spiszcie wszyscy co kto robi. Chyba, że jest to stała tradycja. Wtedy nie trzeba się dogadywać tylko wykonać swoją część planu.
Co powinno się znaleźć na świątecznym stole? W wigilię opłatek i dania z ryb, kapusty i grzybów. Postne. W pozostałe dni tradycja dyktuje podawanie mięs. Poza tym każdy region i każda rodzina ma swoje przepisy i zwyczaje. Trzymaj się ich - tak jest najbezpieczniej i najwygodniej.
Jeśli jednak zamierzasz zaeksperymentować, to zrób to wcześniej. Kup najpierw składniki na mniejszą porcję dania i podaj w domu na obiad. Zobacz ile czasu zajmie ci przygotowanie nowej potrawy. I jakich naczyń oraz urządzeń musisz użyć. Logistyka w świątecznej kuchni to niemal operacja wojskowa na dużą skalę. Bo nagle magicznie nie przybywa blatów, piekarników czy palników na kuchence. A przede wszystkim - nie przybywa miejsca. Raczej przeciwnie, bo gromadzimy więcej surowców i rzeczy wcześniej przyrządzonych.
Zrób pranie. Nie zostawiaj go na sobotę. Teraz każdy dzień, w którym nie idziesz do pracy robi się na wagę złota. A pranie przez noc wyschnie i rano je pozbierasz.
Jeśli nie robisz tego na codzień - zacznij ćwiczyć. Nic wielkiego. Kilka przysiadów, skłonów i trochę wymachiwania ramionami. Trzy minuty między założeniem bielizny a reszty ubrania. Ten malutki krok pozwoli uniknąć bólu pleców i ramion przy świątecznym stole. Wbrew pozorom przy sprzątaniu i gotowaniu sporo jest skłonów i przysiadów. Po co nam jeszcze zakwasy ból krzyża w święta?
Miłego piątku.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz