Blogmas #23

 

Jutro wigilia. Nie mogę uwierzyć, że to już. 

Kiedy planowałam pisanie blogmasów stworzenie dwudziestu czterech wpisów wydawało mi się karkołomnym zadaniem. Zadaniem rozłożonym na potwornie długi czas. Miałam wątpliwości czy podołam biorąc pod uwagę częstotliwość mojego publikowania czegokolwiek na tym blogu. Nie miałam też specjalnego planu. Po prostu sfotografowałam Behemota, dorobiłam cyferki i uznałam, że spróbuję. Jakoś to poszło. Może dzięki temu będę częściej coś publikować.Nie wiem, okaże się.

Dziś po pracy zamierzam zrobić paznokcie. Czerwone. Z tipsami i złotym brokatem. Dobrze, że jutro w pracy nie będę miała zbyt dużo do zrobienia to się nie zniszczą. A nawet jeśli któryś strzeli to jeden można szybko naprawić. Naszykuję sobie wszystko tak by jutro po powrocie z pracy móc się spokojnie ubrać i pomalować.

Warto dziś jeszcze raz sprawdzić naszykowaną bieliznę i ubrania. Jakby okazało się, że coś trzeba dokupić to jeszcze jest czas. Jutro sklepy powinny być otwarte do trzynastej, więc lepiej dziś zrobić ostatnie zakupy. Zwłaszcza, że jutro dostarczą tylko żywność, inne sklepy raczej nie będą miały dostaw. Szczególnie te w galeriach - one w zasadzie zamykają się na miesiąc, więc zechcą się wyprzedać z towaru.

Dziś zadbaj też o czystość narzędzi do makijażu. Praca brudnymi pędzlami w tak ważnym dniu z pewnością nie okaże się przyjemna. A założenie jest takie, że do kolacji siadamy bez stresu. Dlatego właśnie dziś zadbajmy o wszystkie szczegóły. Pędzle i gąbeczka wyprane wieczorem spokojnie zdążą wyschnąć do jutrzejszego popołudnia, a my unikniemy niespodzianek. Warto też przemyśleć sam makijaż. Zastanów się jakich kolorów i których dokładnie produktów będziemy używać. To zdecydowanie przyśpieszy pracę. A nie zapominajmy, że jutro z pewnością wydarzy się coś nieprzewidzianego, co spowoduje opóźnienia. Mamy 2020. Ciągle. Niestety. Spodziewajmy się małej apokalipsy.

I podejdźmy do niej z pełnym spokojem. Będzie, to pewne. Po prostu w jutrzejsze plany wliczmy sobie czas na opanowanie jej skutków i tyle. I dziś zróbmy wszystko, co możemy zostawiając na jutro tylko to, co musimy. Zmniejszy to zarówno ryzyko, że z czymś nie zdążymy jak i nasz komfort psychiczny. 

Zatem dziś zróbmy co się da, a na wieczór zafundujmy sobie choć chwilę relaksu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Blogmas 24/25

  Środa, 24 grudnia. Wigilia Bożego Narodzenia. Podobno tego dnia należy wstać o świcie. Gdybyśmy byli w Australii, to raczej byśmy się poło...