Trzecia czekoladka z kalendarza adwentowego zjedzona. I trzeci blogmas gotowy.
Materiał na woreczki kupiony - mam nadzieję, że wystarczy. Kupowałam ze sporym naddatkiem, jak co roku. I zostały już tylko trzy paczki do odebrania. Dwie powinny być w tym tygodniu, jedna w przyszłym. Dlatego na tę sobotę zaplanowałam sprzątanie kuchni.
Oczywiście, wiadomo, że największe sprzątanie będzie po pieczeniu ciasta. Przy pracy ze słodką masą zawsze coś się chlapnie. A czekolada się rozleje. Szczególnie na świeżo umyte powierzchnie. Zatem w sobotę zamierzam posprzątać szafki w środku i przygotować sobie wszystko tak, by świąteczne gotowanie i sprzątanie po nim odbyło się sprawnie i szybko. Zaplanuję też menu i postaram się zrobić większość świątecznych zakupów spożywczych do przyszłej niedzieli. W ten sposób mam nadzieję uniknąć kolejek i sytuacji, w której będę musiała nabyć to, co jest zamiast tego, co zamierzałam kupić. I zrobię miejsce w lodówce, zamrażarce i na balkonie żeby wszystko sprawnie i właściwie przechować.
Taki mam plan. I na razie zamierzam się go trzymać.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz