Blogmas #21

 

 

Z dnia na dzień te wpisy stają się bardziej osobiste. Nie jestem pewna, czy kwalifikują się jako blogmasowe. Trudno.

Wczoraj udało mi się zahennować włosy, zostało też uprzątnięte mieszkanie po ubieraniu choinki. Balkon i okna tez przystrojone. Udało mi się nawet nałożyć maseczkę na twarz, choć mam wrażenie, że wszyscy się sprzysięgli by pokrzyżować moje plany pielęgnacyjne. Położyłam się dwie godziny po czasie, ale zrobiłam co chciałam.

Dziś piekę proste kruche ciasteczka i ogólnie ogarniam drobiazgi. Muszę wyprać maseczki i kilka sztuk bielizny. Suszyć będę już na kaloryferach, nie chcę rozkładać suszarki żeby nie psuć świątecznej atmosfery.

Życzę wszystkim spokoju w ten szalony poniedziałek.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Blogmas 24/25

  Środa, 24 grudnia. Wigilia Bożego Narodzenia. Podobno tego dnia należy wstać o świcie. Gdybyśmy byli w Australii, to raczej byśmy się poło...