Blogmas 21/22

 

Środa. Trzy dni do Wigilii.

Obudziłam się ze straszną migreną. To pewnie przez pogodę. Przed śniadaniem tabletka, po śniadaniu druga i dalej wiedziałam, że mam głowę. Dobrze, że tato miał czas dopiero od południa, to jakoś wydobrzałam.

Poszłam do babci, tato już był, ustawiliśmy choinkę i zaczęła się coroczna zabawa z lampkami. Ledy, które kupiłam w zeszłym roku były oczywiście w porządku, ale babcia ma też trzy komplety po 100 tradycyjnych żaróweczek. I jeden który w zeszłym roku skazany został na los dawcy lampek. Oczywiście, z trzech kompletów świeciły dwa. Standard. Okazało się, że z trzeciego po prostu wypadła jedna żaróweczka. Włożyliśmy, świeci. 

Tato zaczyna zakładać lampki na choinkę. Ledy wokół pnia i na górze, a bardziej po zewnętrznej te zwykłe. Pierwszy komplet świeci, drugi nie. Żaróweczka wypadła. Znaleziona, włożona i nic. Dochodzi czternasta a my z gołą choinką. Tato zaczyna kombinować coś z żaróweczką, jakoś wpasowywać a ja pomału tracę cierpliwość. Po kwadransie wyszłam do najbliższego sklepu z tanimi rzeczami i za 30 złotych kupiłam komplet 300 lampek wewnętrzno - zewnętrznych. Jak wróciłam po dziesięciu minutach to oporny komplet oczywiście świecił. Założyłam nowe, a potem jeszcze pozostałe. W sumie 800 lampek. Świeci.

Przyszła pora na bombki. Babcia na szczęście nie ma ich tak dużo, ale do osiemnastej nam zeszło razem z chowaniem pudełek i odkurzaniem po zabawie. Miałam czas tylko na szybkie przebranie się i pobiegłam na chór. 

Jak wróciłam zastałam pomyte lustra, żyrandole i łazienkę. Oraz naprawioną spłuczkę, która w ostatnim czasie zaczęła szwankować. To się dołożyłam do prac domowych i pomalowałam orzechy złotą farbą. Mimo iz robiłam to na balkonie, śmierdzi w całym mieszkaniu. Wywietrzy się do jutra.

Musze jeszcze namoczyć pszenice i mak na kutię. Jutro będę robić.

Kalendarze.

Wczorajsza maseczka była jasnoróżowa. Dziś maseczka ananasowa - z tego co pamiętam miała bardzo mocny zapach. I chyba nawet była żółta, ale nie dam głowy. 

Peeling od Sylveco był przyjemny. Zostało go jeszcze całkiem sporo. Dziś na wieczór intensywnie nawilżające masło do ciała. Ciekawe, czy będzie tak samo gęste jak poprzednie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Blogmas 24/25

  Środa, 24 grudnia. Wigilia Bożego Narodzenia. Podobno tego dnia należy wstać o świcie. Gdybyśmy byli w Australii, to raczej byśmy się poło...