Blogmas 23/22


 Piątek. Ostatni pracujący dzień tego tygodnia dla wielu osób. Sporo też wzięło wolne żeby się spokojnie przygotować. W sklepach kolejki od rana. I puste półki. Tak jak przewidywałam.

Niestety, musiałam pójść w to szaleństwo. Lepiej dziś niż jutro. Dziś było wariactwo, jutro gwarantowany armagedon.

W zasadzie święta gotowe.

Serniki upieczone, kutia zrobiona, łazienka czysta. Partner wiesza dekoracje na oknach. Zaraz zaniosę ciasta i prezenty do babci żeby jutro nie nosić. Wieczorem ogarnę regał i kuchnię. Ciekawe, czy uda się zrobić paznokcie...

Kalendarze.

Wczorajsza maseczka była wściekle żółta. I pachniała bananem. Dziś maseczka truskawkowa. Różowa. Ale poprzednio nie pachniała truskawkami.

Wczorajszy olejek nie ujędrnił mnie cudownie po jednym użyciu. Dziś żelowa regeneracja do twarzy, ciała i włosów. Jakiś męski kosmetyk?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Blogmas 24/25

  Środa, 24 grudnia. Wigilia Bożego Narodzenia. Podobno tego dnia należy wstać o świcie. Gdybyśmy byli w Australii, to raczej byśmy się poło...