Blogmas 10/24

 

Wtorek, 10 grudnia. Dwa tygodnie do świąt. Aż trudno uwierzyć.

Mam wrażenie, że przede mną tyle roboty, choć na dziś stan przygotowań wynosi 19/59. Prawie jedna trzecia. Na papierze wygląda to nawet nieźle, ale w praktyce zostały mi do wysprzątania najgorsze szafki kuchenne. Chciałabym zabrać się za nie jutro żeby do końca tego tygodnia mieć posprzątane wszystko, co nie jest na ostatnią chwilę. Może się uda, choć sama myśl o tej robocie powoduje, że chcę się zabrać za cokolwiek innego. Nie wiem czemu, bo zazwyczaj lubię mycie tych szafek. Może po prostu przeraża mnie ogrom roboty, a jak się za nie wezmę to będzie jak z lodówką - pójdzie niemal samo. Oby.

Dziś pojechałam z rodzicami na zakupy do Selgrosa. Kupiłam pół kilograma suszonych grzybów na uszka, dużą puszkę groszku konserwowego na zupę, grzanki, wiśnie w czekoladzie do powiedzenia na choince, frytki i śledzie na Wigilię. Może się wydawać że to trochę wcześnie jak na kupowanie ryb, ale one mają dość długi termin ważności, a są idealnej wielkości jak na nasze potrzeby. Małe opakowanie, ładnie ułożone dzwonka - można podawać na stół. Oczywiście, z racji rangi święta postaram się je przełożyć na talerzyki - trzymajcie kciuki żeby mi się udało.

Pojechaliśmy tez do Leroy Merlin, bo był tuż obok, a tato potrzebował jakiegoś gniazdka i kołków, więc ja dorobiłam się gwiazdy betlejemskiej i nowych bombek. W końcu nie można nie skorzystać z promocji 4 za 3, prawda?

Sprzątałam dziś szafki w łazience i uznałam, że muszę wrócić do cowieczornego nakładania maseczek. Mam dwie otwarte tubki, jedna to maseczka oczyszczająca typu peel of od Isany, a druga to taka bardziej odżywcza od Avon. Mam jeszcze tę podwójną saszetkę od alverde sprzed kilku dni, a dziś podobną podwójną znalazłam w kalendarzu Balea. Także któraś na pewno trafi dziś na moją buzię.

A skoro kalendarzu mowa, to alverede przyniosło mi dziś 50ml żelu pod prysznic. Ten produkt trafi akurat do szafki z przeznaczeniem wyjazdowo - wakacyjnym.

Swoją drogą, widziałam dziś świąteczny tramwaj. MPK okleiło jeden z pojazdów w motyw zimowy, napisało życzenia i obwiesiło cały dach światełkami. Super inicjatywa, naprawdę. Jestem pod wrażeniem, bo zobaczyłam go wieczorem i te światełka wyglądały tak naturalnie, że dobrą sekundę zajęło mi skojarzenie, że nie powinno ich tam być. A potem przyjrzałam się pojazdowi i okazało się że to taki świąteczny tramwaj z życzeniami dla mieszkańców. Ciekawe czy w środku puszczają kolędy...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Blogmas 24/25

  Środa, 24 grudnia. Wigilia Bożego Narodzenia. Podobno tego dnia należy wstać o świcie. Gdybyśmy byli w Australii, to raczej byśmy się poło...